włoski plener ślubny K+N

Było tak: 3 mega intensywne dni w drugiej połowie lutego, wiosenno-letnia aura włoskiej ziemi Neapol/Capri/Amalfi, słońce, luz, piękne krajobrazy…A dla kontrastu: mordercze tempo, choroba morska (oraz lokomocyjna), dzikość włoskich kierowców, pomylone drogi, ryzykowne figury, niewyspanie. A jak było? Absolutnie cudownie! Wszystko dzięki moim fantastycznym Dzikom ♥  Kasiu, Niko dziękuję najpiękniej za serce, cierpliwość, determinację, wytrzymałość, za ochocze reakcje na moje nie zawsze normalne pomysły, za długie rozmowy, wino, śmiech, energię i otwartość! Oczywiście cała eskapada nie byłaby tak udana bez mojej Moni, która swoim wielowymiarowym wsparciem i pozytywną aurą niwelowała stres (głównie mój) i wnosiła jeszcze więcej słońca na ulice Italii, dziękuję :* nie wiem jak Wy, ale ja czekam na więcej!

    • klisza said:

      dzięki Wróbli :)) miło!

  • klaudia said:

    plener slubny czy zdjecia z wakacji? zdecydowanie za mało pary młodej na zdjęciach hmm pary młodej? jakbym miała zapłacic tyle pieniazkow i dostac zdjecia krajobrazu to dziekuje ;)

    • klisza said:

      dzięki za komentarz :) jeśli się tak przyjrzeć dłużej, to oprócz krajobrazów jest tam jeszcze trochę innej treści (może po prostu nie każdemu jest dane ją dostrzec) , para młoda również zadowolona; cóż droga Klaudio, nic tylko się cieszyć, że nie byłaś na ich miejscu, pozdrawiam i dużo słońca życzę i plenerów ładniejszych niż nasz ;)

  • klaudia said:

    potencjał krajobrazu ogromny ale nie wykorzystany, takie zdjecia zrobi pani rownie dobrze u nas w polsce, szkoda..

  • Kasia&Nikodem said:

    W jednym się z Panią zgodzę Pani Klaudio - potencjał krajobrazu ogromny. Ziemia pełna antagonizmów - z jednej strony niesamowitych plaż i cudownych widoków, z drugiej zaniedbanych, brudnych ulic i zaułków, w które aż strach wchodzić. Spędziliśmy tam trzy cudownie dni. Nie uważamy jednak aby rolą fotografa robiącego sesję ślubą było uchwycenie tylko piękna krajobrazu. Zdjęcia miały być dla nas pamiątką a nie - jak Pani wspomniała - zdjęciami z wakacji. Jeżeli chcielibyśmy podziwiać piękno krajobrazu to wystarczyłyby nam zdjęcia z Google. Z Patrycją natomiast współpracowało nam się cudownie - proszę mi uwierzyć piszę w imieniu siebie i Męża - dwóch osób, które nie cierpią być fotografowanie. Ukazała dokładnie to czego, jaka para młoda oczekiwaliśmy od tych zdjęć. Dzięki temu nie wydają nam się sztuczną repliką tysiąca podobnych do siebie zdjęć ślubnych. Mam wrażanie, że ukazajuą nas wtopionych i współgrających z otoczeniem a nie nienaturalnie w nie wklejonych. Chcę przez to powiedzieć, że wybierając fotografa całkowicie zaufaliśmy Patrycji i się nie zawiedliśmy. Zdjęia pokazują nie tylko uczucia nas łączące ale także emocje ludzi, którzy ciągle nam towarzyszyli. Być może nie pokazują krajobrazów, które chciałaby Pani zobaczyć ale ukazują dokładnie to co my chcieliśmy zobaczyć. Momentami wręcz ociekają tajemniczością i zmuszają nas do zastanowienia się nad każdym szczegółem, którego nie może Pani dostrzec ze względu na to, że są to dla Pani po prostu zdjęcia z pleneru. Dla nas są to NASZE zdjęcia, "nasze" wymówione z czułością i przywiązaniem, ponieważ za każdym razem jak je oglądamy zaskakują nas szczegółem, który przywołuje jakieś szczególne wspomnienie.
    Proszę nie mieć mi tego za złe, ale od oceniania tego czy para młoda jest zadowolona ze zdjęć czy nie jest para młoda. To również ona powinna ocenić czy na zdjęciach jest za mało, za dużo czy wystarczająco pary młodej. Nasze zdjęcia ukazują dużo więcej niż się Pani wydaje.
    Jesteśmy niesamowicie szczęśliwi, że zdecydowaliśmy się wybrać Patrycję. Gdybyśmy mogli teraz cofnąć czas to nie zmienilibyśmy naszej decyzji. Uważamy również, że za usługa, którą wykonała mogłaby spokojnie kosztować 2 razy więcej.

  • By móc stworzyć ciekawą historię trzeba mieć pewną wrażliwość, by móc to docenić, również… ale weźmy pod uwagę pragmatyczne podejście do tematu, zwykle para otrzymuje ok 50szt zdjęć plenerwowych, w tym przypadku jest to nawet kilkakrotnie więcej… ;) zresztą post wyżej wypowiedziała się para, a to chyba najlepszy dowód na to, że Patrycja zrobiła dobrą robotę.

  • Patrycja trafiłem na Twoją stronę niedawno oczywiście kierując się rekomendacją z facebook. Zdjęcia, które się tam pojawiły są po prostu świetne. Od razu widać, że jesteś już świadomym fotografem, który posiada swój styl i uwielbia poszukiwanie niezwykłości w kadrze. Plener świetny, zdjęcia bardzo ciekawe, na każdym można odnaleźć coś szczególnego. Mnie akurat bardzo podoba się, że nie są to tylko "pozy z rozmytym tłem", ale cała historia, reportaż z pleneru. Oczywiście obserwuję dalej. Pozdrawiam.

    • klisza said:

      Wielkie dzięki Tomasz, tyle miłych słów! Pozdrawiam ciepło!

    • klisza said:

      dzięki wielkie Dziwaki ♥ piona ;)