Wesele Umami. Zjawiskowy ślub Izy i Dawida

Doświadczyliście kiedyś tego trudno uchwytnego wrażenia absolutnej doskonałości? Mi zdarzyło się to ostatnio w Pyskowicach fotografując wesele umami, udałam się tam jako fotograf ślubny na najważniejszy dzień w życiu Izy i Dawida. Towarzysząc Młodej Parze w przygotowaniach, poczułam, że płynąca spokojnym nurtem idylla wkrótce przyniesie coś nieoczekiwanego. Zaczęło się już w kościele – z aparatem trafiałam na momenty, które zmieniały niepozorny kadr w niewysłowioną poezję chwili.Ale to był dopiero przedsmak, bo ten nadszedł w pełni, gdy dotarliśmy do restauracji

wesele Umami

Nazwa miejsca – zgodnie z japońską nazwą umami, oznaczającą piąty smak – zobowiązuje. Uroczystość zorganizowano tu z pomysłem, apetycznie łącząc plener z pięknie udekorowanymi wnętrzami, naturalne dodatki ze szczyptą romantyzmu i kroplą stylistyki glamour. Jednak prawdziwe bogactwo smaku odkryłam, kiedy przed aparatem znów zaczęli pojawiać się oni: Iza i Dawid, przepiękna Młoda Para, oraz zaproszeni goście. Gdy robię zdjęcia ślubne, dużo zależy od pogody czy sprzętu, ale najwięcej od ludzi. To są momenty. Spojrzenia, uśmiechy, gesty. Jedno wydarzenie, wiele percepcji. Jedna chwila, wiele światów. Małych i dużych, blisko i daleko, tuż obok i w tle. Razem złożyły się na pełne smaku kadry, które nie przestają cieszyć oczu.

Częstujcie się!
Młoda Para: Iza i Dawid
Wesele: Umami Piąty Smak

  • Luki said:

    Świetny materiał! Masz wyjatkowe spojrzenie- tak trzymaj!

    • klisza said:

      ♥♥♥ dzięki złotko :*

  • Bardzo ładny ślub i wesele utrzymane w ciekawym klimacie. Widac, że wszystko dopięte na ostatni guzik :)